Widziane z daleka, czyli jak to wygląda spod palmy...

Kliknij z ciekawości:


O mnie... czyli dlaczego piszę



Blog > Komentarze do wpisu

Do czego nam wiara i kościół

Do czego ma nam służyć wiara (i pośrednio kościół)?

Na pewno nie do szerzenia dobra, bo zarówno kościól katolicki jak i ludzie, którzy za nim podążają nie potrafią tego robić wtedy kiedy jest to najbardziej potrzebne.

Kiedyś, dawno temu, jeszcze za "początków demokracji" czyli końcem 1989, lub na początku 1990, śledziłem z zarzenowaniem jak Marek Kotański próbował założyć dom dla chorych na AIDS. Do dzisiaj widzę te "zdziczałe" twarze lokalnych parafian, którzy w TV krzyczeli, że nie wpuszczą do siebie narkomanów i innych zboczeńców. Idea upadła, a dla mnie upadł polski kościół katolicki, który nie potrafił powiedzeć wprost i głośno co każdy wierzący powinien w takiej sytuacji zrobić. Gadanie o dobroci i wierze, stawianie się na piedestale kraju "w 99% katolickiego", "Chrystusa narodów" i innych tego typu głupot nie daje nic jeżeli nie idą za tym uczynki...

A uczynki nie idą, co nieźle pokazuje artykuł opisujący jak wygląda polski społeczeństwo:

Sprawę Akademii Płócienniczakowie zgłosili do rzecznika praw dziecka w Warszawie. "Analiza problemu pozwoliła na stwierdzenie, że nie należy go rozpatrywać jako dyskryminacji, rozumianej zarówno jako szykanowanie czy prześladowanie, wykluczenie społeczne, czy też traktowanie mniej przychylnie bądź odmiennie różnych podmiotów znajdujących się w podobnej sytuacji" - pisze do "Gazety" pracownik biura prasowego RPD Maciej Zwierzyński. Dodaje, że Płócienniczakowie mogli nie zgodzić się na zaproponowane przez Akademię warunki. - Należało zabezpieczyć zarówno dobro, bezpieczeństwo i prawa dzieci chorych, ale też dzieci zdrowych - dodaje Zwierzyński.

Więcej: Dla dobra dzieci?

Czyli po 20 latach nie zmieniło się nic. Nasze "wierzące" społeczeństwo zostało takie jaki było, a kościół koncentruje się na polityce i piętnowaniu ludzi za próby normalnego życia. Prawdziwe problemy, ludzka zaściankowość i głupota zostają niezauważone.

Warto jeszcze zerknąć na to: Prawnik: Mamy w Polsce legalną dyskryminację

wtorek, 04 stycznia 2011, palmaodbila
To co tutaj piszę to tylko i wyłącznie moje poglądy, które nie reprezentują stanowiska nikogo innego, włącznie z moimi przeszłymi, obecnymi i przyszłymi pracodawcami i współpracownikami.

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/01/04 17:37:59
Całkowicie się zgadzam.